Piszę bardzo wdzięczna za Newstart. Moje życie od czasu pobytu w Wiśle bardzo się zmieniło. Żałuję, że dopiero w wieku 53 lat, mogłam zapoznać się z tym programem. Teraz zaczynam rozumieć mój organizm i uczę się, jak się odżywiać i jak postępować, aby być zdrowa. Od 12 lat choruję na cukrzycę typu II, mam alergię na kurz i pleśń, często trapiły mnie infekcje górnych dróg oddechowych, bolał kręgosłup, brałam duże dawki leków. Przed programem cukier utrzymywał się na wysokim poziomie 200-300 mg%, groziło podawanie insuliny. Byłam słaba fizycznie, szybko się męczyłam, bolały i piekły stopy, nie mogłam za dużo chodzić. Wskaźnik HbA1c osiągnął poziom 8,1% (norma 4,5-5,7%). Nie chciałam zastrzyków, dlatego z wielką determinacją zdecydowałam się wyjechać na Program Newstart do Wisły. Efekty przewyższyły moje najśmielsze oczekiwania.

Program był wspaniały, a wszystko w nim na swoim miejscu. Pan Bóg na pierwszym, ze swoją miłością, troskliwością, wyrozumiałością, w następnej kolejności człowiek i jego potrzeby. Lekarz był zawsze do naszej dyspozycji, otwarty na nasze potrzeby, uśmiechnięty, życzliwy, gotowy wysłuchać, doradzić, wesprzeć na duchu. Wspaniałe kucharki dwoiły się i troiły, aby zdrowo i smacznie przygotować oraz estetycznie podać posiłki. Jedzenie było wyśmienite: zdrowe, świeże i apetyczne. Preferowano dietę owocowo-warzywną, pełnowartościową dietę wegetariańską lub dietę sokową owocowo-warzywną. Źródlana woda, nieskażone górskie powietrze, gimnastyka, górskie, długie wędrówki (10-12 km) były wspaniałym dopełnieniem zdrowego żywienia. Codzienne wykłady o Bożej działalności w naszym życiu i fachowe wykłady na temat zdrowia pomagały w pełni zrozumieć funkcjonowanie naszego organizmu. Przez cały czas panowała miła, rodzinna atmosfera i życzliwość.

Od programu minęło trzy miesiące. Do chwili obecnej schudłam 12 kg, poziom cukru utrzymuje się w normie, pomimo że odstawiłam połowę leków przeciwcukrzycowych. Odstawiłam również leki antyalergiczne i obniżające poziom cholesterolu. Dzięki codziennym ćwiczeniom przestał mnie boleć kręgosłup. Bardzo chciałabym całkowicie zrezygnować z leków. Proszę w modlitwach Pana o uwolnienie od choroby. To wspaniałe, że moje zdrowie zależy od mojego stylu życia. Jestem wdzięczna Panu Bogu, że pozwolił mi to zrozumieć. Każdego dnia czuję Jego bliskość i prowadzenie, każdego dnia, z radością uczę się od nowa organizować sobie życie. Każdy nowy dzień traktuję jako wspaniały dar Bożej miłości. Gorąco zachęcam wszystkich przyjaciół i znajomych, aby zrezygnowali ze starych przyzwyczajeń i preferuję nowy, zgodny ze Słowem Bożym, styl życia. Czuję, że Pan Bóg ofiarował mi nowe życie i muszę tę szansę wykorzystać. Jestem bardzo wdzięczna.

Kochany Ojcze, bardzo Ci dziękuję za wszystko. Bądź wywyższony i uwielbiony!

Zofia Błaszczak